Gardłowanie
- Nie pamiętasz, jakieś gardłował w mej sprawie? Tamci farmerzy chcieli mnie powiesić i gdyby nie ty... Ta noc - we wspomnieniach Karola - przedstawiała się jak jeden wielki koszmar, z którego usiłował się wyrwać. Zapragnął natychmiast wrócić do Heartów, lecz Carty na to nie zezwolił. - Będą się szukać, trafią do Heartów, bo i to możliwe. Gdzież się wówczas ukryjesz? Ściągniesz tylko kłopot na głowy swych przyjaciół. Było w tym sporo racji, więc Karol, prawie bezwolny, dał się zaprowadzić na jakieś puste podwórko, gdzie stały dwa konie. Wskoczyli na siodła i pognali poza ostatnie zabudowania Custer City. Carty wywiódł swego towarzysza między daleką linię wzgórz, do zielonej, porosłej trawą dolinki. Widać świetnie orientował się w terenie. W kilka godzin później odjechał do Custer, aby wtajemniczyć Heartów w całą historię. I tak rzeczywiście postąpił. Karol dowiedział się o tym po paru dniach, gdy odważył się tam wrócić. Nie na długo jednak, bowiem jacyś podejrzani osobnicy kręcili się wokół obozowiska Hartów.
budynki gospodarcze Manitou pisanie prac Stary Heart .